Wywiad z panem Piotrem Voelkelem opublikowany w Gazecie Wyborczej jest niezwykle interesującym przykładem połączenia lobbingu, interesujących i celnych uwag oraz – niestety – sporej dawki demagogii. Co jakoś łączy się z pierwszym celem wywiadu, czyli dobitnym pokazaniem konieczności finansowania z budżetu państwa prywatnych instytucji edukacyjnych. Przypomnijmy, pan Voelkel, współinicjator powstania Uniwersytetu SWPS i kilku innych prywatnych instytucji szkolnictwa wyższego, twierdzi, że a) państwowe uczelnie są przeżytkiem, bo nie ma zapotrzebowania „na wyspy mądrości wśród morza analfabetów”. Dostęp do informacji zapewnia współcześnie technologia, zwłaszcza rozwijająca się SI; b) państwowe uczelnie marnotrawią środki publiczne, dlatego należy zlikwidować finansowanie bezpłatnych studiów i zastąpić je kredytem studenckim. Budżet państwa jako kredytodawca przenosiłby środki do uczelni wybranej przez studenta niezależnie od tego, czy jest ona prywatna, czy publiczna. Twierdzę, że oba te główne twierdzenia nie opierają się na prawdzie. A zawarte w nich sugestie istnienia łatwych rozwiązań dla skomplikowanych problemów są przykładem albo niewiedzy, albo demagogii.
Czytaj dalejPubliczne i prywatne szkoły wyższe. Między demagogią i miejscem w społeczeństwie