Tydzień VII. Przygotowania, przygotowania i… niepewność

Przed wakacjami – a przynajmniej formalnie przysługującym urlopem – miałem nadzieję na dopięcie kilku przynajmniej kwestii związanych z przygotowaniami do objęcia urzędu 1 września. Szczerze mówiąc, udało się to średnio. Ale są postępy, coraz wyraźniej widzę, jak wielki potencjał drzemie w naszym Uniwersytecie. Czy uda się go obudzić i rozwinąć? To wielkie wyzwanie, ale dla małych wyzwań nie warto byłoby walczyć 🙂

Czytaj dalejTydzień VII. Przygotowania, przygotowania i… niepewność

Tydzień VI. Jaki Uniwersytet?

Od momentu wyboru przez Uniwersyteckie Kolegium Elektorów staram się znaleźć jak najbardziej precyzyjną odpowiedź na pytanie – w którym miejscu się znajdujemy? Jak jesteśmy odbierani przez nasze otoczenie? Co możemy w tej sytuacji zrobić szybko, by zbliżyć się do naszych celów strategicznych, w co możemy realistycznie inwestować w dłuższej perspektywie? Nie jest łatwo sformułować odpowiedzi na te pytania. Brakuje danych, czasami brakuje współpracy, częściej jednak obraz jest bardzo niewyraźny i trudno na jego podstawie prognozować skutki planowanych działań. Jedno jest pewne – nie ma możliwości kontynuacji tego, co dotąd było standardem. Taka polityka dziś oznacza dla nas porzucenie naszych marzeń i odwrót od przyjętej niedawno strategii dla Uniwersytetu. Nie zrobię tego. Od przyszłości nie ma odwrotu.

Czytaj dalejTydzień VI. Jaki Uniwersytet?

Tydzień IV. Relacje

Tydzień obfitujący w spotkania, skoncentrowany przede wszystkim na budowaniu i odbudowywaniu relacji, w których centrum jest Uniwersytet Wrocławski.

Cały czas pracujemy z prorektorami i przyszłym dyrektorem generalnym nad zaplanowaniem działań rozpoczynających się 1 września. Ale przede wszystkim nad zbudowaniem w zespole relacji, które pozwolą nam poczuć, że w mamy jedną, wspólną wizję nowoczesnego Uniwersytetu. Dzięki temu możliwe będzie wspieranie rozwoju Uniwersytetu w taki sposób, by wszyscy członkowie kadry zarządczej działali zgodnie, w jednym kierunku. A jednocześnie realizowali swoje zadania samodzielnie, elastycznie, bez konieczności stałego porównywania ich działań z celami wyznaczonymi programem wyborczym rektora i strategią Uniwersytetu. Musimy działać kierując się jedną wizją, spójnie – ale korzystając z talentów tych, którzy biorą udział w tej zmianie. Mam nadzieję, że podobne spotkania zorganizujemy także dla dziekanów. Bo to oni będę odpowiadać w dużej mierze za wcielanie zmian w obrębie wydziałów.

Czytaj dalejTydzień IV. Relacje

Tydzień III. Spotkania i relacje

Tydzień upłynął tak szybko. Jak dla mnie – zdecydowanie za szybko. Nadal rozpoznaję różne aspekty funkcjonowania naszej Uczelni. Ale też to, czego się dowiaduję, utwierdza mnie w przekonaniu, że czas na zmiany – czas najwyższy – ale jednocześnie, że te zmiany muszą opierać się o zdecydowanie lepszy, szybszy i bardziej otwarty obieg informacji. Wreszcie, jestem przekonany, że musimy działać wspólnie wewnątrz naszej Wspólnoty, ale też wspólnie z naszym otoczeniem. Tu nie chodzi o „trzecią misję” lub inne podniosłe słowa i hasła. Nie, po prostu musimy być razem dla siebie i ludzi wokół nas – widoczni, transparentni, pomocni.

Czytaj dalejTydzień III. Spotkania i relacje

Uniwersytet – wielokolorowa wspólnota. Zawsze

Kampanie polityczne powinny omijać naszą wspólnotę. Podnosiłem to wiele razy – jesteśmy wspólnotą szukających prawdy, znakiem, że warto rozmawiać, kierować się racjonalnością. Budując głównie na emocjach – nawet rozbudzanych w szlachetnym celu – nie zbuduje się trwałego porozumienia. Emocje są ważne jako klucze, drogi na skróty, ale nie mogą zastąpić myślenia, racjonalności, spokojnej debaty. Tylko racjonalność i otwartość jest gwarancją szacunku dla każdego człowieka. A ten jest fundamentalną wartością humanizmu, przewodniej wartości universitas studiosorum.

Z całą mocą opowiadam się za wolnym, otwartym, włączającym Uniwersytetem. Nas scala dyskusja oparta o logiczny dowód i potwierdzony powtarzalnością wyników eksperyment. My, ludzie Akademii, nie przestajemy nimi być poza murami naszej Uczelni. Nauczyciele, badacze i studenci – ślubowaliśmy szukać prawdy w sposób godny, szanując swoich dyskutantów i nie szukający innej nagrody, niż prawda. Nie możemy przestać! Naszą misją i zobowiązaniem jest przyszłość naszej ogólnoludzkiej wspólnoty. Przyszłość oparta o prawdę.

Czytaj dalejUniwersytet – wielokolorowa wspólnota. Zawsze

List XIII. Co z przyszłością?

Kochani,

Tak, nie wierzę w przesądy. Ale na wszelki wypadek napiszę krótki list. Bo długi wydaje się kuszeniem niepotrzebnym. W zasadzie chciałem napisać tylko o jednej kwestii: o przygotowaniu Wydziału na przyszłość. Tę bardziej i mniej odległą. Także dlatego, że semestr powoli się kończy, a tym samym i moja twórczość epistolograficzna dla Was musi znaleźć swój koniec. Bo już tylko egzaminy – i koniec! Wakacje! Jakie by nie były, powinny być odpoczynkiem, oderwaniem, otwarciem się na nowe. Więc pewnie kolejny list – za tydzień – będzie ostatnim Dziekańskim Słowem na Weekend. Jeśli więc macie jakieś pytania do zadania – śpieszcie się, bo za tydzień też ostatni lajf wydziałowy. No, przynajmniej mój 🙂

Czytaj dalejList XIII. Co z przyszłością?

Tydzień I – szukając syntezy dla Wspólnoty

Kolejny tydzień przed nami, więc krótko tylko podsumowanie mijającego, bogatego we wrażenia i dość pracowitego. Przede wszystkim był to czas ustalania kształtu zespołu rektorskiego na kadencję 2020-2024. Wiele już wiecie, znacie prorektorów, mieliście okazję ich zobaczyć i posłuchać. Dlatego tu będę chciał tylko kilka słów powiedzieć o ideach decydujących o kształcie naszego zespołu. Realizując działania związane z IDUB i zarządzaniem moim własnym Wydziałem, zdążyłem jeszcze zobaczyć kilka nieruchomości Uniwersytetu i tu także tylko garść uwag, bo na szersze refleksje nadejdzie jeszcze czas.

Czytaj dalejTydzień I – szukając syntezy dla Wspólnoty

List XII Za nami i przed nami – wybory!!!!

Kochani,

Moja służba dla Wydziału powoli się kończy. Zapowiadałem to kierownikom jednostek mniej więcej pół roku temu. To był jasny wybór – widziałem, co udało i uda mi się zrobić, wiedziałem, czego zrobić nie zdołam. Uznałem, że niezależnie od wyborów rektorskich moja wydziałowa Wspólnota musi mieć jako swojego lidera osobę widzącą nieco inaczej jej problemy. Ale dzięki temu widzę też klarownie to, co udało nam się zachować, co rozwinąć. Bez wątpienia dumny już dziś jestem z tego, że udało nam się zbudować Wspólnotę troszczącą się o nas wszystkich. Bez wyjątku. I dlatego uważam, że wybory, które miały miejsce w środę, dowiodły jeszcze raz naszej siły.

Czytaj dalejList XII Za nami i przed nami – wybory!!!!