List XIII. Co z przyszłością?

Kochani,

Tak, nie wierzę w przesądy. Ale na wszelki wypadek napiszę krótki list. Bo długi wydaje się kuszeniem niepotrzebnym. W zasadzie chciałem napisać tylko o jednej kwestii: o przygotowaniu Wydziału na przyszłość. Tę bardziej i mniej odległą. Także dlatego, że semestr powoli się kończy, a tym samym i moja twórczość epistolograficzna dla Was musi znaleźć swój koniec. Bo już tylko egzaminy – i koniec! Wakacje! Jakie by nie były, powinny być odpoczynkiem, oderwaniem, otwarciem się na nowe. Więc pewnie kolejny list – za tydzień – będzie ostatnim Dziekańskim Słowem na Weekend. Jeśli więc macie jakieś pytania do zadania – śpieszcie się, bo za tydzień też ostatni lajf wydziałowy. No, przynajmniej mój 🙂

Mówiłem o tym wielokrotnie, ale – tradycyjnie – słowo pisane ma chyba większą moc oddziaływania. W tym tygodniu przekazałem pisemnie kierownikom jednostek kilka, powiązanych ze sobą próśb. Ich echa mogą do Was dotrzeć, stąd tu chciałbym się do nich odnieść.

  1. Prosiłem o podział zajęć między pracowników na rok 2020/2021 do końca czerwca. Wiem, że nie wszędzie jest to regułą i część zespołów może się obruszyć, że proszę o to przed zakończeniem rekrutacji. Ale mi nie chodzi o liczbę godzin zaplanowanych dla pracowników, a o przydzielenie wykładowcom konkretnych zajęć – bez wskazywania kiedy i z kim będą je prowadzić. Bo jednym z problemów, z którym przyszło nam się zmagać po zawieszeniu zajęć był brak literatury i brak przygotowania do prowadzenia konkretnych zajęć w trybie zdanym. Chciałbym, żeby już w czerwcu wszyscy mieli jasność – co poprowadzą? Materiały do jakich zajęć muszą mieć pod ręką? Jakie scenariusze chcą przeprowadzić ze studentami, gdy zajęcia zostaną ponownie zawieszone. Nie prorokuję, możliwe, że w październiku nie spotka nas nic złego. Ale – better safe than sorry. Zwłaszcza, że wiemy już, czego nam brakowało, z czym możemy się zmagać.
  2. Prosiłem o zmapowanie zasobów pomieszczeń w jednostkach w warunkach reżimu epidemicznego. Możliwe, że w październiku utrzymane zostaną zasady dystansowania uczestników zajęć. Wówczas musimy być gotowi, że w sali, gdzie normalnie zmieściło się 80 osób będziemy mogli przyjąć 20-30 studentów. Musimy więc wiedzieć, czym dysponujemy, jeśli chcemy przeprowadzić zajęcia stacjonarne. Jest bardzo prawdopodobne, że radykalne zmniejszenie pojemności budynków oznaczać będzie konieczność przeprowadzania wykładów w formie zdalnej. Proszę, żeby wszyscy wykładowcy wzięli to pod uwagę. Grypy seminaryjne, konwersatoryjne czy laboratoryjne powinny ruszyć normalnie. Jednak grafik zajęć może się znacząco rozciągnąć. Krótko mówiąc – żegnajcie wolne czwartki i piątki 😉 Bardzo proszę, gdy we wrześniu dojdzie do układania planu, a będziemy trzymać reżim epidemiczny, o wyrozumiałość. Nasze jednostki mają ograniczony zasób sal i zapewne zajęcia potrwają od wczesnych godzin porannych do późnych wieczorowych, od poniedziałku do piątku. Musimy być na to przygotowani – a przede wszystkim nie obawiać się tego. Wszystko przemija, złe czasy tak samo jak dobre.
  3. Ze względu na ograniczony w tym roku budżet Wydziału prosiłem o ograniczenie zgłoszeń do przetargu na sprzęt komputerowy do zakupów z projektów badawczych, subwencji badawczej jednostek oraz ich środków własnych. Z jednym wyłączeniem – drobnych akcesoriów wspierających edukację zdalną. Zamówienia na mikrofony, proste głośniki czy słuchawki – po ich wstępnej weryfikacji – będziemy pewnie kupować z subwencji dydaktycznej. Czas jest krótki i proszę o namysł nad zgłaszanymi potrzebami – oszczędzając środki będziemy je musieli weryfikować. Tak czy inaczej, postaramy się być sprzętowo przygotowani na ewentualny powrót do zdalnej formy zajęć.
  4. Nie boję się o naszą przyszłość. Przez te cztery lata pokazaliśmy, że chcemy się zmieniać, że kładziemy nacisk na naukę. Że nawet, jeśli to czasami boli, jeśli utrudnia awanse i przyjęcie do pracy, to per saldo utrzymywanie – dla wszystkich, bez różnicy – wysokich standardów jest korzystne. Zatrudniamy coraz lepszych koleżanki i kolegów, ludzi, którzy mają szansę pchnąć nas jeszcze mocniej do przodu. Świadomie dziękujemy naszym mistrzom za ich trud i po ich przejściu na emeryturę staramy się zatrudniać młodych, obiecujących uczonych. Organizujemy otwarte konkursy, transparentne, większość jednostek stara się o nich szeroko informować. Tu jeszcze wciąż jest wiele do zrobienia – ale widać zmianę i jej pozytywne skutki.

Po czterech latach kadencji widać, że sporo zrobiliśmy, więcej jeszcze jest do zrobienia. Ale ja pamiętam lata, kiedy nasi pracownicy składali 1, góra 2 apikacje w  głównych konkursach NCN. Dziś jest ich kilkanaście, czasami kilkadziesiąt i zawsze mamy przynajmniej 1-2 zwycięzców. Mamy imponujące protfolio projektów prowadzonych w oparciu o zewnętrzne, konkursowe finansowanie. Środki na badania pozyskane przez doktorantów i pracowników Wydziału kilkukrotnie przewyższają subwencję badawczą. Idźmy w tym kierunku, budujmy solidną, międzynarodową pozycję badawczą. Dbajmy o jak najwyższy poziom nauczania. Bo tego nikt nam nie odbierze.

Wierzę w nas. Po prostu. I czekam na pytania, a w niedzielę – jak zawsze – ja i Antoś, duet tysiąclecia Wydziału 🙂 Klikajce, niedziela, 20.00 na Youtube. Do zobaczenia i trzymajcie kciuki za jakość łącza!

1 komentarz do wpisu “List XIII. Co z przyszłością?”

  1. na statkach pasażerskich nie ma 13 pokładu; jest 11, 12, 14, 15…

Możliwość komentowania jest wyłączona.